Kilka rad dla kupujących kota

By | Marzec 27, 2015

Kilka rad dla kupujących kota

Na ogół znacznie łatwiej jest zostać właścicielem dachowca niż kota rasowego. Można zgłosić się w tym celu do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, gdzie często mają koty lub kocięta do oddania w dobre ręce. Większość ludzi woli zamiast dorosłego kota wziąć kocię, gdyż łatwiej przywyknie ono do nowego otoczenia, natomiast starszy kot prawdopodobnie ucieknie. Sporo czasu zajmie też pozyskanie zaufania dojrzałego kota, a już na pewno nie możliwe będzie określenie wieku przybłędy, jeśli nie zna się jego poprzednich losów.

Pomocą w ustaleniu wieku młodego kota będą jego zęby. Zęby mleczne wypadają u kociąt między trzecim a czwartym miesiącem życia, w tym czasie zęby stałe zaczynają się wyrzynać z dziąseł. Pierwsze pojawiają się siekacze, następnie w piątymi miesiącu kły oraz przed trzonowe w szóstym. 7-miesięczny kot, powinien już mieć wszystkie stałe zęby. Po tym czasie wszelkie metody określania wieku są już zawodne.

Jeśli bierzemy kota ze schroniska, pamiętajmy, żeby wpłacić jakąś kwotę na fundusz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, gdyż ta organizacja utrzymuje się ze składek.

Szkopuł jednak w tym, że biorąc kota ze schroniska lub kupując go w sklepie, mamy do czynienia ze zwierzęciem, które przebywało w tym samym pomieszczeniu z innymi kotami, co mogło być groźne dla jego zdrowia, zwłaszcza jeśli kot jest młody. Gdy koty pochodzące z rozmaitych środowisk przebywają stłoczone w jednym miejscu i są z tego powodu często zestresowane, dość szybko zapadają na rozmaite choroby. Z tego względu dokładne badanie lekarskie jest rzeczą ogromnej wagi.

Ryzyko choroby będzie minimalne, jeżeli kupimy kota bezpośrednio od hodowcy. Mamy wówczas możność zapoznać się z otoczeniem, w którym kot ten się chował, i upewnić się co do jego pochodzenia.

Możemy nabyć kota z ogłoszenia albo poprosić lekarza weterynarii, by nam pomógł skontaktować się z hodowcą. Jeśli pragniemy kupić kola rasowego, najlepiej nawiązać kontakt ze Stowarzyszeniem Hodowców Kotów Rasowych. Tam nas skierują do osoby która zajmuje się hodowlą. Najlepszym Sposobem zapoznania się z rozmaitymi rasami i nawiązania kontaktów z hodowcami jest odwiedzenie wystawy kotów. Wydawane są też czasopisma poświęcone kotom. Informują one szczegółowo o organizowanych wystawach, a także zamieszczają ogłoszenia hodowców.
Jeśli nosimy się z zamiarem prezentowania w przyszłości naszych kociąt na wystawie, powinniśmy odwiedzić innych hodowców i wywiedzieć się o wymaganiach sędziów co do rasy, która nas interesuje

Wybierając kota do chowu, należy się zastanowić, czy chcemy mieć w domu kocura czy kotkę.

Koty domowe różnią się od większości ssaków tym, że u samców prącie ukryte jest pod workiem moszny i dopiero dokładne oględziny dostarczą nam istotnej informacji o płci. Kocięta samice mają otwór płciowy umieszczony tuż pod otworem odbytowym, natomiast kocięta samce mają w tym miejscu lekką wypukłość, z której u dorosłego kota wytworzy się moszna. Poniżej tej wypukłości znajduje się okrągły otwór, który prowadzi do prącia. Czy kot jest wykastrowany, łatwo stwierdzić, natomiast trudniej ustalić, czy kotka była kastrowana. Lekarz weterynarii potrafi wypatrzeć bliznę po zabiegu.
Jeżeli zamierzmy wysłać kota na wystawę, najlepiej mieć takiego, który w przyszłości będzie reproduktorem, a jeśli będzie to kotka, da w przyszłości potomstwo. Panuje opinia, że kotki są skłonniejsze do pieszczot i mniej skore do ucieczek i bójek.

Największym problemem z kocurem jest to, że ma on zwyczaj znakować teren moczem, ale można to wyeliminować przez kastrację. Podobne zachowanie cechuje czasem kotki.

Wybierając do chowu kotkę, należy wiedzieć, że ma ona kilka razy do roku ruję, a jeśli nie zostanie pokryta, to ruja może wystąpić nawet co dziesięć dni. W tym czasie kotka jest niespokojna, charakterystycznie miauczy, przywołując partnera. Można jednak kotkę wykastrować lub podawać jej doustne leki hormonalne, które nie do puszczą do wystąpienia rui. Kotki niektórych ras. np. syjamskie, bywają bardzo głośne w okresie rui.
Kastracja jest najzupełniej bezpiecznym zabiegiem zarówno dla kotki, jak i dla kota.